Bitwa o kulturę. Wszystko co chcecie wiedzieć o Grupie Filmowej Darwin, ale boicie się zapytać... i słusznie

goście: Marek Hucz, Jan Jurkowski prowadzenie: Łukasz Drewniak

Zapis z dnia: 11 czerwca 2019 godz: 18:00:00

Na początek kilka komentarzy internautów: „Nie wiem dokładnie co przed chwilą obejrzałem, ale wciąż nie mogę przestać się śmiać”, „To był tak dziwne, że aż genialne”, „Jesteście lepsi niż całe polskie kino”, „Rozwalacie system”.
Chyba już nie da się udawać, że ich nie ma. Od pięciu, a może nawet siedmiu lat Grupa Filmowa Darwin zapracowała sobie na miano polskiej reinkarnacji Monty Pythona, nadwiślańskiej Małej Brytanii i zaginionych kuzynów Mumio. Fenomen Grupy Filmowej Darwin wymyka się regułom znanym dotąd w polskim show biznesie. Bez wielkich budżetów, wsparcia PISF-u, promocji w wiodących stacjach telewizyjnych Marek Hucz i Jan Jurkowski, dwóch zaprzyjaźnionych aktorów po krakowskiej szkole teatralnej, zostało gwiazdami internetu, specjalistami od obłędnie dowcipnych i piekielnie inteligentnych krótkich form filmowych. Hucz i Jurkowski piszą scenariusze, reżyserują i grają w swoich filmach, parodiują, pastiszują i persyflażują wielkie serie kinowe i telewizyjne (Agent 700, Star Trek, Gwiezdny Szeryf), tworzą nieznane odcinki znanych formatów (Czarne lusterko, Pogromcy przysłów), kręcą teledyski do wykonywanych przez siebie prześmiewczych przebojów (Orki z Majorki, Dotknij twarzy mej), można u nich zamówić komediowy spot o dowolnym towarze z rynku (jak IKEA w Potworach spod kanapy).

Premiery ich nowych produkcji mają od pół miliona do półtora miliona odsłon na YouTube. Teledysk Orki z Majorki obejrzało blisko 12 milionów internautów, więc jak mawiał klasyk: „Doda z nową płytą może im skoczyć”. Seria Wielkie Konflikty pokazywała spotkania i tak zwane trudne rozmowy postaci z najwyższej mitycznej, literackiej i religijnej półki - Szatana z Hiobem, Boga z Noem i Jezusem, Lorda Vadera z Imperatorem, Wilkołaka z Draculą, a nawet pojedynek Mickiewicza ze Słowackim. To Darwini wykreowali nowe pseudonimy dla Boga i Diabła, uważając, że ich spór ma charakter kłótni w rodzinie, awantury między starymi dobrymi znajomymi, dlatego Jehowa to pierdołowaty Rafał, a szatan - łatwo irytujący się, zakompleksiony - Sławek. Podobno gimnazjaliści już tak mówią o lekcjach religii - „zajęcia z Rafałem”.
Trwające od 5 do 20 minut Shorty Darwina czy Zakazane spoty Darwina są nie tylko grą z konwencją, zabawą kliszami filmowymi i telewizyjnymi. Darwini pokazują sytuacje graniczne, w których zwykły człowiek musi uporać się z nieludzkim przeciwnikiem lub opresywnym prawem. Nawet jeśli przegrywa, potrafi przedstawić swoje zdroworozsądkowe racje. Z absurdem świata, w którym żyjemy, można walczyć tylko z pomocą innego, własnego, wybranego przez siebie absurdu. Darwini nie tylko zadają pytania demiurgom rzeczywistości, mnożą nonsensy w nieskończoność, oni także próbują nauczyć swoich widzów i fanów sztuki przetrwania w chaosie zwanym życiem. Sztuka ta prawie zawsze polega u nich na przewrotnym odkryciu innej odpowiedzi niż ta oczekiwana, zejściu do głębszej warstwy problemu: bo tam zło już nas nie znajdzie albo staje się karykaturą samego siebie.

Mimo początkowo niskich budżetów produkcje Grupy Filmowej Darwin zawsze zdumiewały perfekcją realizacyjną i nieszablonowym aktorstwem. Bardzo szybko doceniło ich środowisko. Wystąpili u nich Marcin Dorociński, Edyta Olszówka, Tomasz Kot i Jacek Braciak. Partnerami z planu są ich koledzy i koleżanki po krakowskiej PWST - Julia Wyszyńska, Anna Stela, Andrzej Plata, Konrad Beta. I wielu wielu innych.
Chcecie poznać receptę na sukces w dobie internetowego kina i telewizji? Chcecie zobaczyć najsłynniejsze lub najnowsze produkcje Grupy Filmowej Darwin z komentarzem Hucza i Jurkowskiego? Teleportujcie się do Starego Teatru!
Łukasz Drewniak